Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał/sensacja/thriller. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał/sensacja/thriller. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 lutego 2016

Dobry hiszpański thriller!

źródło


O autorze*:

Mikel Santiago nazywany jest hiszpańskim Stephenem Kingiem. Zaczynał od krótkich opowiadań na swoim blogu relatodromo.blogspot.com. Pierwszą książkę wydał w formie e-booka, która wkrótce stała się bestsellerem w USA. Jest podróżnikiem i programistą. Gra na gitarze w kilku zespołach bluesowo-rockowych.

sobota, 19 grudnia 2015

Na miejscu zbrodni pozostał tylko zapach

źródło



Życie jest jak oddech. Mamy ograniczoną pulę uderzeń serca. Niepotrzebnie marnujemy je na wahanie, strach czy złość. Zawsze będą tacy, którzy chcą nas ciągnąć, kusić, przekonywać, że wiedzą, co dla nas lepsze. A trzeba po prostu iść naprzód, znaleźć dla siebie powietrze. Takie, którym chcemy oddychać.

wtorek, 27 października 2015

Dojście do władzy wymaga wielu ofiar

Pan zamawiał kawę? – zwrócił się do niego kelner ubrany w biały fartuch.
Benjamin spojrzał na niego. Jego twarz wydawała mu się skądś znajoma.
– Tak – odpowiedział.
Spuścił wzrok i nagle zastygł w bezruchu, a jego źrenice znacznie się rozszerzyły. Już wiedział, kim był kelner. Nim zdołał się odwrócić ponownie, dwie kule wystrzelone z pistoletu przeszyły jego pierś. Z ust popłynęła krew, a oczy przybrały obraz zaskoczenia.
Jego ciało się wygięło i osunęło z krzesła. Strzał wystraszył okolicznych turystów, którzy, krzycząc, zaczęli uciekać w różne strony. Kelner schował broń i wsiadł do samochodu, który właśnie się zatrzymywał przed lokalem, by chwilę później z piskiem opon ruszyć w nieznanym kierunku.

sobota, 17 października 2015

Zakręcona komedia kryminalna part 2

źródło
– Mam prawdziwego trupa! – powiedziała Joanna z niezrozumiałym triumfem. – Sama go odkryłam. Właściwie to nawet się o niego potknęłam.
Betty zaczęła podejrzewać, że z niezbadanych przyczyn jej pracodawczyni znienacka zwariowała. Może to opóźnione załamanie nerwowe po śmierci kochanka? Albo, co menedżerce wydawało się ze wszech miar zrozumiałe, wynik urazu psychicznego po turbulencjach w czasie lotu?
– Joanna, jak rany, o czym ty mówisz? – jęknęła. – Czy możesz się na chwilę skupić i wyjaśnić, co się stało.
– Ale co tu wyjaśniać?! – piekliła się po drugiej stronie łączy pisarka. – Znowu znalazłam nieżywego faceta. Z nożem wbitym w serce. Od sera! I ja się o niego potknęłam. W kompletnych ciemnościach. Nic nie było widać! Cud, że czegoś sobie nie uszkodziłam!
Betty nawet nie próbowała rozwikłać kwestii, o co właściwie potknęła się autorka – zwłoki, ser czy nóż – i skąd wiedziała, że ten ostatni był od sera, skoro nic nie było widać. Wiedziała, że w chwilach emocji Joanna jest wulkanem chaotyczności i nie da się jej opanować.
– Na pewno tego nie piszesz? – upewniła się. – Po prostu znowu wplątałaś się w morderstwo?

sobota, 10 października 2015

Najlepszy thriller, jaki miałem okazję przeczytać!




(...)miłość może przetrwać tylko wtedy, gdy ma swój tajemniczy ogród z małym cmentarzykiem pod murem, by było gdzie grzebać codzienne urazy - te, które potrafią zniszczyć uczucie. A potem trzeba pilnować, żeby ten cmentarz nie ogarnął całego obszaru.